niedziela, 10 sierpnia 2014

Blatna i Pilsko

Uwielbiam
spacery gorskimi szlakami ,
oddechy zielonym powietrzem,
muzyka ciszy i swierszczy granie,
wszechpanujacy spokoj i rytm natury.

Uzaleznic sie chce od tych wycieczek w zielone , w swierkowe gorskie lasy,gdzie przyroda trwa mimo wszystko , mimo  niedogodnosci,mimo cywilizacji i wiesci zlych o wojnach.

Ubiegly tydzien wyprawa na Blatna Beskid Slaski z sympatyczną ,odważną rodzinką, trasa w gore w sloncu z potem na czole,trasa w dol w strugach ulewnego deszczu i w szalejacej burzy...
Bylo pieknie.

Wczoraj wędrowka na Pilsko Beskid Zywiecki, chyba bardziej dziki. strome podejscie , slonce,odpoczynek na Hali Miziowej i uczta z ogromnymi jagodami prosto z krzaka. A w nagrode za zdobycie szczytu naleśniki królewskie z serem i truskawkami posypane cukrem pudrem i wanilia ozdobione struzżkami czekolady-pycha.
A z góry widoki zapierajace dech w piersiach na królujacą Babią Góre i calą panoramę Beskidow.
Cudnie
Zejscie owocne w grzyby prawdziwki wielkosci deserowego talezyka.
A dzis smaczny grzybowy obiadek.
Wylaczyc umysł i delektować sie urokiem przyrody bezcenne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz