Kolejny biały szereg dni , Krwawo zaplamiany, Bólem okraszany, Samotnym , cichym cierpieniem Znoszony.
Byl pewien Cherubinek, Z jasną czupryną loków, Zaczarował ten ból, I strachu ogrom, Obudził nadzieję..
Ma być lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz