Sztuka lokalna lecz nie banalna.
Korzeniec
Splatajace sie losy różnych ludzi,roznych narodowosci,roznych klas, mentalności, na styku granic trzech zaborów. Rzecz dzieje się tuż przed wybuchem I WŚ. Trojkat Trzech Cesarzy - Sosnowiec jest tlem opowiesci o Alojzym Korzencu , kafelkarzu z Sosnowca.. Jest tez opowieścią o Redaktorze Monsiorskim.
"..W ubieglym miesiacu w Teatrze Miejskum w Gleiwitz wystawiano Carmen..(..)..Teatr był też miejscem festivalu pudrowanych dekoldów,ale dla Pana Waleriana najbardziej zumiewajace bylo odkrycie,że na Śląsku żyje tak wiele kobiet z wąsami i gęstymi ,połączonymi brwiami, szczególnie jeśli były to kobiety w średnim wieku.
W Teatrze brzydkie niewiasty śmiało odsłanialy tłuste dekoldy. Mozliwe ze chcialy odwrocic uwage od brwi i wąsów.... Redaktor Monsiorski doszedł wówczad do wniosku, że to wszystko jest bardzo niesprawiedliwe, poniewaz wąsate śląskie kobiety w średnim wieku były na pewno za młodu subtelnymi pannami i naiwni śląscy kawalerowie pożenili się z nimi w dobrej wierze, by po kilkunastu latach zbudzić się obok wąsatych małżonek"
Zastanawia mnie fenomen przekazywanych emocji i ich oddziaływania na wyobraźnię. Aktorzy cytowali swe długie kwestie a widz mogl poczuc oczami wyobrazni klimat tamtych czasow. Genialne.
Teatr Zaglebia jak zawsze zaskakuje, daje fantastyczne przedstawienia.
niedziela, 19 stycznia 2014
KORZENIEC
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz