poniedziałek, 7 grudnia 2015

Wariatka i do tego tańczy

Właściwie to nie wiem o kim chciałam zapisać myśli i wspomnienia?
Szpilman czy Groniec?
     Jest taka fajna inicjatywa w Sosnowcu
poświęcona pamięci
Władysława Szpilmana ,który urodził się w Sosnowcu w grudniu 1911r.
Pseudonim Al legro. 
Odbywa się tu konkurs piosenki jego autorstwa , jego melodii.
    Na podstawie wspomnień Szpilmana Roman Polański nakręcił film Pianista.
Ale głównie kojarzy się on wydawać by się mogło z łatwymi melodiami :
W małym kinie, Nie ma szczęścia bez miłości, Deszcz, Przyjdzie na to czas, Tych lat nie odda nikt, Autobus czerwony..i wielu innych. Pisał też poważne i jazzowe utwory.
      Na galę laureatów przybyła żona Władysława Szpilmana, wiekowa pani,której mąż po 50 latach małżeństwa miał wyznać, że kocha ją coraz bardziej.
      6 finalistek, młodziutkich dziewczyn zaczarowało te piosenki na nowo ,
w nowej aranżacji były jak nowe przeboje.
       Katarzyna Groniec była członkiem Jury, ale dała również swój koncert.
Wariatka ..powiedziałam do koleżanki siedzącej obok. Wariatka tańczyła na boso,śpiewała, puszczała bańki mydlane, dzwoniła w rytm muzyki dzwoneczkami i żartowała . Koncert majstersztyk, stroje , program, przekaz i scenografia
dopięte na wszystkie guziki.
Wariatka ...zmiksowała piosenki Osieckiej w wykonaniu Maryli, celowo mieszała słowa opowiadając inne historie. ..Wariatka jeszcze tańczy..
Zaśpiewała też piosenkę Władysława Szpilmana ,wspominając długowłosą Divę z dziwnym kokiem "Przyjdzie na to czas".
Wyszłam podbudowana duchowo i artystycznie...by zejść na ziemię ,
bo dla mojej koleżanki ważną informacją bylo , że Groniec zostawił Lubaszenko i .....ech. może muszę zgłębić te informacje.

1 komentarz:

  1. Ach, jaka piękna recenzja! To musiał być niesamowity występ. Wariatkowy. Szkoda, że mnie tam nie było!

    OdpowiedzUsuń