Zapach szeleszczących jesiennych liści ,ścielących się dywanem na dróżkach ludzkich wędrówek, otulających jeszcze zieloną trawę. Malowane słońcem kolorowe drzewa i ten maleńki czerwieniący się dąb. Jeszcze ciepły i przyjemny powiew powietrza , delikatnie muskający twarz... wszystko to , ten zwykły dzień ,dobrych i niedobrych doświadczeń, zamienia w złotych myśli deszcz , w ciepłe serca bicie , w radość życia ,że jest kolejny oddech z
podziwem nad cudem stworzenia.
Te ścieżki odwiedzane każdą porą roku ,
z każdym dniem są inaczej piękne...
Popularne posty
poniedziałek, 19 października 2015
Malowane słońcem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz