i wiatr w kominie koncert...bynajmniej..
Koncert genialny, cudowni muzycy i arystokrata muzyki,
szkot na wskroś pogodny, Rod Steward , (Rybnik 14.09.2013)
dżentelman w miodowej marynarce i szafirowej koszuli,
z szafirowym kotylionem na klapie marynarki,
potem zdystansowany elegant w białej koszuli w duże czarne grochy
i wreszcie luzak ubrany na sportowo w zółtej koszuli i dzinsach,
kapitalny show, on człowiek guma,
człowiek śpiewający każdym swym gestem.
Córka, która zaspiewała jeden z utworów jest jak skóra zdjeta z ojca ;
cudnie , cudnie, cudnie
ja uwielbiam jego interpretacje "The Great American Songbook",
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz