poniedziałek, 12 listopada 2012

Matryca Energetyczna

Matryca Energetyczna to żywa energia, tkwiąca w każdym z nas.
Każda komórka w naszym ciele ma swój pierwowzór energetyczny, nazywam to matrycą energetyczną. Zespół komórek, np. wątroby, trzustki, serca posiada swoją własną matrycę energetyczną – pole energetyczne. Jeśli któreś miejsce w ciele zostaje uszkodzone, to właśnie matryca energetyczna dostarcza informacji, jak to miejsce ma się zregenerować.
Matryca energetyczna człowieka obejmuje: biopole otaczające i przenikające ciało fizyczne człowieka, centra energetyczne (czakramy) oraz kanały energetyczne (meridiany wraz z odpowiednimi akupunktami).
Zdolność uzdrawiania posiadamy wszyscy posługując się matrycą energetyczną .
Nie trzeba posługiwać się żadnymi specjalnymi technikami dotykania,
nie są potrzebne tez żadne specjalne zdolności skupiania się .
W zabawie z matrycą najważniejsza jest intuicja i obserwacja.
Każdy ból, czy inna dolegliwość jest indywidualna w przypadku każdego człowieka, jego historii, przekonań i doświadczeń. Matryca jest pracą z polem kwantowym, najczęściej nie pracuje się w ten sposób, że jak kogoś boli głowa to zajmuje się głową, gdyż boląca głowa jest tylko symptomem w ciele...przyczyny bólu mogą leżeć całkiem gdzie indziej. Najważniejsze jest praktykując matrycę, być w stanie tu i teraz, wejść w swoja energie serca i obserwować daną chwilę, odczucia w ciele, myśli i obrazy w głowie a one są indywidualne i różne na każdej sesji. Ważne jest mieć zaufanie do swojej intuicji...nie oceniać tego, co się pojawia, gdyż w świecie matrycy brak jest oceny...wszystko jest dobre.

Myślę, że ważne jest rozpocząć od tego, aby skupić się nad bólem, czy emocją np. lęku i jako pierwsze i zaakceptować to że jest, że istnieje i zadać sobie pytanie np: gdyby ten ból chciał mi cos przekazać, gdyby miał dla mnie jakąś przydatną informację...to co by to było?

W matrycy jest tak, że nie ma reguł, wszystko jest dozwolone, bo w uniwersum nie ma ograniczeń, ograniczenia są w nas. I chodzi tu właściwie o wejście w taki stan, w którym przyjmujesz wszystko co przychodzi, nie oceniasz tego i bawisz się tym.
Wszystkie to, co nas spotyka jest doświadczeniem służącym nam jako nauka. Dlatego też warto się siebie za każdym razem zapytać: co ta sytuacja, czy też choroba chce mi przekazać? Co jest w tym pozytywnego dla mnie? Czego mogę się dzięki temu nauczyć?

W matrycy nie trzeba się chronić przed niczym, a to dlatego że w kwantowym świecie energii i informacji, w świecie matrycy nie ma dualizmu. Nie ma podziału na dobre i złe, wszystko co nas spotyka jest dla nas dobre, jest błogosławieństwem, którego doświadczamy na naszej drodze.
Znajomość Huny i Ho’oponopono w dużej mierze pozwala na zrozumienie idei działanie matrycy.Hawajczycy twierdzą, że wszystko z czym się w życiu stykasz, w jakiś sposób ciebie dotyczy, że świat zewnętrzny jest lustrem twojego wnętrza. Więc jeśli stykam się z jakimś tematem, chorobą, jeśli ktoś przychodzi z tym właśnie do mnie, to akceptuje fakt, że w jakiś sposób jego historia dotyczy także mnie, być może nie w tej chwili, może jest to historia z przyszłości, może z przeszłości ale na pewno nie jest to przypadek..:) Wibracja ,akceptacja, wsluchanie w glab siebie.

proste a czasem takie odlegle.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz