czwartek, 2 sierpnia 2012

PEŁNIA

Wakacje to przyjazny czas, długie wieczory,
 (szkoda ze zbyt krótkie noce),
niebo pełne gwiazd, ciepły powiew powietrza;
odpoczywam tylko wsród zieleni
wśród szemrania traw
pobrzękiwania wszelkich żyjątek
i tej ciszy, która koi rozedrgane nerwy i serce.
Takie zakątki to moj ogródek , ale i tez Mazury .
Dzis pełnia i cudowny wieczór.
Powrót z wakacji szczęśliwy,
chociaz końcowa atrakcja na rzece Krutyni
nagła niespodziewana burza, która zastała nas na środku wody
trzeszczące powalające się drzewa, strugi deszczu i grzmoty
był strach ale i radośc gdy dobrnęliśmu umoczeni do brzegu.
Powalone drzewa, zatarasowane drogi ,
połamane gałęzie i panika ludzi
My wracaliśmy cali, zdrowi i z całym naszym marnym dobytkiem ,
ale wracaliśmy....
Teraz mozna tylko powspominac chwile grozy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz