Zostałam dzis hojnie obdarowana ,
Mikołajów bylo trzech:
pierwszy podarował mi książkę ,
do której zapałałam wielką sympatią
ujżawszy jej tytuł Złoty Rydwan,
okładkę z egipskim wzorem z papirusów
(gdyz autorką jest Egipcjanka.)
a juz po pierwszych kilku przeczytanych stronach
wzbudziła moja empatię i zainteresowanie;
drugi mikołaj przytaszczył zabawną figurkę a'la anioła
tylko główka na nieszczęście sie odtłukła,
oby to nie byl zły znak -utraty głowy ,
dla kogos , dla czegos?...
a trzeci Mikołaj polecił swiecic świeczki
w uroczym świeczniku.z aniołkiem.
Prezentów było oczywiście więcej,
bo był to wieczór Mikołajkowy, jak sie okazało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz