pachnie wokół,
płatki z drzew spadają,
biało,
cudownie świergolą ptaki...
raj..

A Szymborska pisze tak:
Jablonka
W raju majowym, pod piekna jablonka,
co sie kwiatami jak smiechem zanosi,
pod nieswiadoma dobrego i zlego,
pod wzruszajaca na to galeziami,
pod niczyja, ktokolwiek powie o niej moja;
pod obciazona tylko przeczuciem owocu,
pod nieciekawa, ktory rok, jaki kraj,
co za planeta i dokad sie toczy,
pod tak malo mi krewna, tak bardzo mi inna,
ze ani nie pociesza mnie, ani nie przeraza,
pod obojetna, cokolwiek sie stanie,
pod drzaca z cierpliwosci kazdym listkiem,
pod niepojeta, jakby mi sie snila,
albo snilo sie wszystko oprocz niej
zbyt zrozumiale i zarozumiale -
pozostac jeszcze, nie wracac do domu.
Do domu wracac chca tylko wiezniowie.
Zawsze tego doświadczam.

ALBO :Cebula, to ja rozumiem:
najnadobniejszy brzuch świata.
Sam się aureolami
na własną chwałę oplata.
W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
śluzy i sekretności. I jest nam odmówiony
idiotyzm doskonałości.
fragment Wisława Szymborska. Cebula.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz